Tak, alkoholik też ma uczucia

Może trochę prowokacyjnie, ale to pytanie pojawia się bardzo regularnie. Czy alkoholicy mają uczucia? Wiele osób naprawdę myśli, że alkoholicy nie mają uczuć. Pomyślałem, że napiszę kilka słów o tym jak było ze mną i jak to widzę teraz. Poprosiłem też kilka osób, aby podzieliły się swoimi doświadczeniami.

Czy alkoholik moze miec uczucia tak jak normalny czlowiek

Jako aktywny alkoholik, miałem tylko dwa dominujące uczucia. Było bardzo wspaniale lub do niczego. W okresie picia nigdy nie zdarzyło mi się pomyśleć o własnych emocjach. Nie próbowałem analizować co się ze mną dzieje, co czuję i z czego się to bierze. Wszystko tłumiłem alkoholem – niezależnie czy były to uczucia przyjemne, czy nieprzyjemne.

Po dłuższym czasie zrozumiałem również, że nie liczyłem się z uczuciami innych. Jako aktywny alkoholik zawsze stawiałem picie na pierwszym miejscu. Robiłem sceny, obrażałem się i za każdym razem uważałem, że to ja jestem pokrzywdzony. Wielokrotnie prowokowałem różne sytuacje, aby móc wytłumaczyć, że “przecież muszę się napić”.

Pierwszy kontakt z uczuciami

W czasie terapii wciąż pytali “Co teraz czujesz?” i było zalecenie pisania dzienniczka uczuć. Bardzo wiele pracy poświęcało się nauce rozpoznawania własnych emocji. Dla mnie było to jak ponowna nauka chodzenia. Z dużą niepewnością spoglądałem na listę uczuć i wahałem się czy aby na pewno dobrze je dobieram.

Doskonale pamiętam jak pierwszy raz mówiłem sobie na głos, że czuję złość, niezgodę, żal lub wściekłość. Naprawdę czułem się wtedy jakbym stawiał pierwsze kroki i miałem z tego dużo radości.

Każdy alkoholik ma uczucia, ale tylko abstynencja i praca nad sobą pozwalają się ich nauczyć i używać w zdrowy sposób.

Pracujesz nad poznawaniem uczuć? Skorzystaj z mojej listy w poniższym linku.

Lista uczuć i emocji dla alkoholików i nie tylko

Wasze doświadczenia z uczuciami

“Jestem alkoholikiem, ale na szczęście jestem trzeźwy od 15 lat. Mogę zaświadczyć, że podczas picia zdecydowanie miałem uczucia dla innych, mojej partnerki, mojej rodziny itp. Kochałem ich tak bardzo, jak teraz, ale moja potrzeba picia, stała się moim codziennym priorytetem, a nie inni ludzie. To tragedia alkoholizmu- rozpaczliwie pragnąłem (i próbowałem) utrzymać relacje i być dla moich bliskich, ale nie ma miejsca dla innych osób w aktywnym alkoholizmie.

Wszyscy partnerzy, dzieci, pracodawcy itd. są uwikłani w szaleństwo i konsekwencje wyrządzone przez alkoholika. Zrozumiałe jest, że czują się zawiedzeni, źli i zdegustowani, że dana osoba najwyraźniej troszczy się tylko o butelkę i straciła wszystkie uczucia i odpowiedzialność wobec innych. Z mojego doświadczenia (nie jest to wymówka ani próba zminimalizowania cierpienia rodziny i bliskich osób pijących) był straszny ból i poczucie winy, które odczułem podczas picia, ponieważ wiedziałem, jakie szkody powstały, ale nie wiedziałem, jak do cholery się dostać na zewnątrz. Dla mnie, a to jest tylko moje doświadczenie, była to forma szalonego egoizmu.”

Marek

Nie jestem alkoholiczką, ale byłam żoną alkoholika. Kiedy był w swoim najniższym punkcie, dowiedziałam się, że alkohol był pierwszy w naszym małżeństwie, a nasz związek zajął drugie miejsce. Byłam druga w tym układzie. Kiedy powiedziałem mu o swoich uczuciach, nie zaprzeczył im.

Powiedziałam mu, że bardzo go kocham, ale nie byłam pewna, czy mogę żyć z jego wyborem. Powiedziałem mu, że bardzo go kocham, ale od tej pory zaopiekuję się sobą i postawię na pierwszym miejscu moje potrzeby. Powiedziałam mu, że bardzo go kocham, ale musiałam postawić siebie na pierwszym miejscu. To są dokładne słowa, które mu powiedziałem.

Tak więc, w odpowiedzi na pytanie, tak, alkoholik ma uczucia, ale nie są tak ważne póki się nie zacznie się leczyć. Niestety nasze drogi się rozeszły.

Maria


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *